2017/05/13

Tygodniowy przegląd aplikacji #1



Ostatnio postanowiłam wykorzystywać telefon do czegoś więcej, niż korzystanie z Messengera czy Instagrama. Mówią, że komórka może być świetnym narzędziem do nauki, rozrywki i rozwijania swoich artystycznych zdolności.  Ile w tym prawdy? Dopiero nabieram jakiegoś zdania, ale już dziś mogę Wam polecić (lub nie) kilka aplikacji.


  1. Camcorder
    Chcecie poczuć się jak w latach 80, 90tych? Nakręcić film z charakterystycznymi kolorami i szumem? Nic trudnego! Wystarczy, że pobierzecie na swój telefon aplikację Camcorder i możecie dokonać przyjemnej podróży w czasie! Zdecydowanym plusem aplikacji jest to, że zajmuje niewiele miejsca w pamięci telefonu, jest banalna w obsłudze i... nie wydacie na nią ani grosza! Problem jest własciwie jeden, ale bardzo duży - nie ma żadnych dodatkowych opcji. Nie  doszukacie się dodatkowych efektów, zmianę daty na filmach trzeba wprowadzać przez zmianę daty w telefonie, co nie należy do wygodnych rozwiązań. O jakości nagrań się nie wypowiem, gdyż mój sprzęt i tak tworzy gówniane rzeczy - pozostawię to do ocenienia innym użytkownikom. Poniżej możecie zobaczyć moją pierwszą próbę :)
  2. Seen
    Największe rozczarowanie z tej piątki. Seen to symulator rozmowy, dzięki czemu mamy podobno usiąść i płakać ze wzruszenia. Cóż, chyba mam serce z kamienia, bo nie uroniłam żadnej łzy, mało tego - nie było mi nawet smutno. A jak brzmi historia? Dzięki Messengerowi (bo tak przynajmniej wygląda layout apki) poznajemy Nicole. Nicole to miła, sympatyczna dziewczyna ze swoim światem, która ludzi po pierwszej rozmowie przez internet traktuje jako swoich przyjaciół. Brzmi co najmniej idiotycznie, ale cóż, różni ludzie chodzą po Ziemi, więc nikt nie broni Nic być taką, jaka jest. Gracz zaś jest kolesiem który albo może ją probować friendzonować, albo podrywać, albo właściwie ją ignorować. I choć wszystko zapowiadało się całkiem ciekawie to moje doświadczenie było... żenujące. Te pseudo-głębokie rozmowy - bardzo nudne, irytujący sposób wprowadzania wiadomości, irytująca postawa głównej bohaterki: to wszystko sprawiło, że gdy dobrnęłam do końca historii autentycznie się ucieszyłam. Naprawdę nie wiem, co sprawiło, że gra cieszy się taką popularnością... i dobrymi ocenami.
  3. The Wiki Game
    Jeżeli chcecie połączyć rozrywkę z nauką to ta pozycja jest stworzona dla Was. The Wiki Game oferuje czytanie artykułów z tytułowej encyklopedii, ale z ciekawym zadaniem. Nie jest to takie proste, połączenia haseł są naprawdę zaskakujące! Jedynym problemem dla mnie było to, że moja znajomość języka angielskiego nie pozwala mi na czytanie o guzie mózgu z pełnym zrozumieniem tekstu, a to wyprowadza mnie z równowagi. Czekam na polską wersję językową, z której zamierzam namiętnie korzystać!
  4. Fiszki Polityki
    Zdecydowany hit! Szybko tracicie uwagę, czytając artykuły? Nie wiecie, gdzie szukać ciekawych informacji z różnych dziedzin? Polityka wychodzi Wam naprzeciw i przedstawia ciekawą formę prezentowania swoich tekstów. Forma fiszek pozwala nie tracić uwagi, czytać możecie wszędzie tam, gdzie jest połączenie z internetem, łatwo polecić komuś znajomemu coś ciekawego. Aplikacja jest bardzo ładna i przejrzysta, działa wyśmienicie. Nic, tylko polecać!
  5. Super Cat Bros
    Jeżeli macie już dość nauki i czytania i potrzebujecie natychmiast dużo niezbyt skomplikowanej rozrywki, to Super Cat Bros będzie dobrą propozycją. Ciekawa graficznie, łatwa w sterowaniu bohaterem, dodatkowo klimatyczna muzyka - ta dobra platformówka zajmie Ci czas na bardzo długo. Dziewczynom przypadną do gustu na pewno urocze koty, facetom - trudno mi powiedzieć, ale na pewno znajdą coś dla siebie.
To tyle na dziś :) Tekst pisany na szybko, bez dodatkowych szczegółów, ale następnym razem postaram się zaserwować Wam dużo konkretu. Do następnego!
PS: Wszystkie aplikacje są darmowe z wyjątkiem Fiszek Polityki - darmowy czas korzystania to 30 dni, później trzeba uiścić opłatę :)

Brak komentarzy: