2017/09/26

Gadające głowy

Link do obrazka


Ostatnio zrobiłam sobie mini seans filmów krótkometrażowych i tak natknęłam się na "Gadające głowy" Kieslowskiego. W formie sondy społecznej reżyser chciał zobrazować poglądy i marzenia ludzi żyjących ponad 30 lat temu. Zadawano trzy proste pytania: Kim jesteś? Czego byś chciał? Co jest dla ciebie najważniejsze? Zatrzymałam się przy tym na dłużej i chciałam wylać swoje przemyślenia na ten temat.






Kim jesteś?

Jestem młodą kobietą, choć wciąż czuję się tak, jakbym miała szesnaście lat. Studenka filologii rosyjskiej, która zaczyna spełniać swoje najskrytsze marzenia. Jestem również zaskoczona, jak wiele można zmienić, gdy się bardzo czegoś chce. Jestem córką najcudowniejszych rodziców, którzy poświęcają dla swoich dzieci wszystko, co tylko trzeba i których kocham najmocniej na świecie. Jestem siostrą, nienajlepszą jaką mogłabym być i nie wiem, co mam z tym zrobić. Jestem osobą o dobrym sercu, choć czasem się gubię i wydaję się komuś, jakbym była nieczuła i egoistyczna. Jestem fanką kryminałów, chciałabym kiedyś napisać taki dobry, w ogóle chciałabym coś napisać i pochwalić się tym światu bez niepewności, że to, co spłodziłam, jest okropne. Jestem silna i pewna siebie, nie dam sobie w kaszę dmuchać, znam swoją wartość. Jestem jak gąbka, ciągle się uczę, czy to języków, czy to bardziej przyziemnych spraw, jak np. gotowanie zupy grzybowej. Myślę, że jestem średnio utalentowanym człowiekiem, albo jeszcze tego talentu nie znalazłam. Jestem przyjaciółką dla niektórych, ale więcej jest osób, którym przysporzyłam wiele przykrości. Jestem pewna, że wiem bardzo mało o wszystkim i prawdopodobnie nigdy nie poczuję się w jakiś sposób mądra. Jestem jednak pewna jednej jedynej rzeczy:

Jestem. Jak wszyscy inni.

Czego bym chciała?

Szybciej byłoby powiedzieć, czego bym nie chciała! Jestem zachłanna, pragnę żyć jak najdłużej, w dobrym zdrowiu i wygodzie. Ale nie sama. Ostatnio bardzo boję się samotności, więc chciałabym, żeby moi bliscy byli ze mną jak najdłużej i spełniali swoje marzenia razem ze mną. Żebyśmy byli nie do pokonania, żebyśmy byli najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Chciałabym mieć dużo pieniędzy, by podróżować, bardziej dbać o siebie, nie martwić się o jutro, by pomagać tym, którzy tego bardzo potrzebują. Chciałabym poczuć się kiedyś bardzo inteligenta i mądra, bo choć wielu ludzi mi to powtarza, to ja czuję się jak przysłowiowa blondynka i w ogóle nie wiem, o co im chodzi. Chciałabym mieć przyjaciela do grobowej deski, pić z nim wino i głaskać psy. Chciałabym kiedyś zrobić zdjęcie, które wyróżni gdzieś National Geografic. Chciałabym, żeby mój wyjazd do Irkucka powiódł się w całości, żebym zrobiła wszystko to, czego pragnę. Chciałabym jechać na słoniu lub mamucie (nawet po śmierci, ale tak musi kiedyś się zdarzyć!). Chciałabym, żeby moi rodzice byli dumni ze mnie i z siostry cały czas. Chciałabym poznać kogoś, z kim będę całe życie i wspólnie z tą osobą będę pokonywać wszelkie przeciwności losu. Chciałabym mieć większe cycki, ale bez operacji plastycznej. Chciałabym mieć super dom, super duży, z pomieszczeniem na bibliotekę. Chciałbym, żeby ludzie nie musieli wyjeżdżać z Polski, żeby rodziny były w komplecie w domu. Chciałabym, żeby ludzie za ciężką fizyczną pracę otrzymywali dobre wynagrodzenie i czas na odpoczynek. Chciałabym więcej słońca w tym kraju, więcej uśmiechu i mniej narzekań. Chciałabym, żeby każdy z nas poczuł czasami dzieciaka i był nieco spontaniczny i odważniejszy. Chciałabym, żeby ludzie przestali przejmować się portalami społecznościowymi, bo życie żadnego z nas to nie są same sukcesy i szczęśliwe chwile - za tym stoi dużo łez, smutku, ciężkiej pracy i załamań, ale przecież tym nikt nie chce się chwalić, prawda? Chciałabym więcej szczerości i sprawiedliwości. Chciałabym dużo, jeszcze więcej, ale na Bloggerze na pewno jest jakiś limit znaków, który swoimi "chcę" bym przekroczyła.

Chcę. Jak wszyscy inni.

Co jest dla mnie najważniejsze?

Rodzina. Miłość. Wszystkie psy, które mam, które miałam i które będę mieć. Zaufanie. Szczerość. Wiedza. Zdrowie. Pieniądze. Jedzenie. Woda. Tlen. Przyspieszenie serca. Sen.

To wszystko jest najważniejsze dla mnie, jak pewnie dla większości z Was.



To nie jest wszystko, co chciałam napisać. Musiałabym zastanawiać się godzinami, by udzielić tej jednej, konretnej, piękniej i idealnie przemyślanej odpowiedzi. Chyba nawet nie dałoby się tak - czas wciąż idzie do przodu a ja wciąż się zmieniam, jak każdy. Nigdy nie jesteśmy tacy sami w następnej sekundzie. To piękne, szczególnie gdy zmiany idą w dobrym kierunku. Wiem, że na te pytania odpowiem jeszcze raz, ale może tak za pięć lat? Co wtedy będzie moim pragnieniem? Czy zmienią się moje priorytety? Kim wtedy będę?

A Ty? Jak  Ty odpowiesz na te pytania?

Brak komentarzy: